
Gdy oznaczenia nagle stają się ponownie widoczne
– Ukryty problem w produkcji
Wiele osób zna to z produkcji: oznaczenia są wykonywane w celu zdefiniowania pozycji dla nadruków, haftów lub cięć. Do tego celu często wykorzystuje się markery magiczne lub termiczne.
Idea stojąca za tym rozwiązaniem jest prosta: zastosuj znakowanie – ciepło lub parę – a ono zniknie.
Brzmi dobrze. I działa – przez większość czasu.
Problem polega na tym, że nie wszystkie markery zachowują się w ten sam sposób.
Istnieją warianty, w których marker znika pod wpływem ciepła, ale staje się ponownie widoczny na zimno lub po dłuższym przechowywaniu.
Często zdajemy sobie z tego sprawę dopiero po czasie:
- w magazynie
- z klientem
- lub w najgorszym przypadku dopiero po dostawie
Nagle na produkcie pojawiają się linie lub cienie, które powinny zniknąć dawno temu.
Co się za tym kryje?
Zastosowane barwniki reagują w zależności od temperatury. Nie są one trwale usuwane, a jedynie „niewidoczne”. Powracają w określonych warunkach.
Dobra wiadomość jest taka, że w wielu przypadkach problem można rozwiązać.
Dzięki właściwej analizie i odpowiednim procesom, pozostałości te mogą być usuwane w ukierunkowany sposób
– w zależności od materiału i sprzętu.
Nasze doświadczenie pokazuje, że to, co na pierwszy rzut oka wydaje się nieodwracalnym błędem, często można jeszcze uratować.
Jeśli nie masz pewności, czy może to dotyczyć Twoich towarów, warto przyjrzeć się temu bliżej – zwłaszcza zanim towary zostaną spisane na straty.
